-No nareszcie!- westchnęłam po czym wyszłam z auta. Potem wyszła moja mama i brat Pete. Za naszym pojazdem stała ciężarówka z naszymi meblami. Przez jakiś czas przyglądałam się nowemu budynkowi, w którym miałam zamieszkać.Jestem Tala mam 16 lat i mieszkałam w Londynie. Teraz przeprowadziłam się do Australii. Tu jest cudownie! Tu gdzie mieszkam, są niesamowite widoki! Obok stoi mnóstwo domków jednorodzinnych. Nie daleko znajduje się szkoła, więc bez problemu zdąże na zajęcia.
-Tala idziesz? Mamy pomóc mamie - krzyknął Pete
-Powiedz jej, że zaraz przyjdę. - odkrzyknęłam po czym "obudziłam" się do życia.
Weszłam do mojego pokoju. Jako jedyny już był umeblowany. W pomieszczeniu znajdywało się dwuosobowe łóżko,dwie wielkie szafy (ubrania w końcu muszą się gdzieś mieścić), wielkie okno pod którym znajduje się niebieska mata z poduszkami ponieważ uwielbiam obserwować otoczenie nawet w domu. Biórko z tablicą korkową gdzie mogę zawieszać notatki i oczywiście plakaty z moimi idolami. Ściany są niebieskie z dodatkami małych serduszek, które namalowała dziewczyna, która mieszkała tu wcześniej.
Zeszłam na dół aby pomóc mamie przy kolacji. Pete rządził się w swoim pokoju. Brunet o wysokim wzroście jest dość szczupły (po tacie) i bardzo silny. Wiem, że mogę na niego liczyć. Ma 20 lat i studiował w Londynie. Uwielbia słuchać rock'a i wrzeszczących zespołów. Ja osobiście nie lubie takich rzeczy. Z moją pomocą kolacja była gotowa w 10 minut. Zjedliśmy kanapki z serem i każdy udał się do swojego pokoju. Jutro szkoła więc muszę wypocząć...
To już dzisiaj! Idę do nowej szkoły! No więc zanim zadzwonił budzik byłam już na dole pijąc z mamą ciepłe kakao. Ubranie się nie zajeło mi wiele czasu tak jak i makijaż i fryzura. Wzięłam plecak i wsiadłam z mamą do samochodu.
- Może wejść tam z tobą?
- Nie dziękuję.- uśmiechnęłam się i patrzyłam na piękne widoki z za okna. Minęło 10 minut kiedy dojechałyśmy pod budynek. Wzięłam kilka głębokich wdechów i otworzyłam drzwi.
- Powodzenia- mama usmiechnęła się i pomachała
- przyda się - odwzajemniłam uśmiech i ruszyłam w stronę szkoły.
Dzwonka jeszcze nie było bo uczniowie panoszyli się po całym hallu szkolnym. Stanęłam przed tabliczką z ogłoszeniami dotyczącymi różnych spotkań samorządu itd.
-Hej zgubiłaś się?- Zapytała dziewczyna stojąca za mną
- Tak trochę. Jestem...
- nowa? Domyśliłam się - przerwała- Jestem Karola a ty?
- Tala. Wiesz gdzie mamy może lekcje?
- Jasne zaprowadze Cię. - Dziewczyna ma piękne niebieskie oczy i długie zadbane blond włosy. Jest trochę wyższa ode mnie. Ma jakieś ok. 170 cm wzrostu... Albo nie. Trochę mniej. Ale wracając to ma smukłą sylwetkę i łagodne rysy twarzy.
Kiedy weszłam do klasy ludzie patrzyli się na mnie i nie spuszczali ze mnie wzroku. Nauczycielka poprosiła mnie na sam środek klasy.
-Dzieci to jest Tala. Zajmijcie się nią
-Oj zajmiemy - Powiedział chłopak z tyłu klasy.
-Luke skoro już jesteś na lekcji przydałbyś się do czegoś. Nauczycielka puściła mnie z objęć a ja poszłam do ławki, którą zajmowała mi Karola. Kiedy usiadłam i wyciągnęłam książki blondwłosy chłopak szturchnoł mnie i podał mi karteczkę. Otworzyłam ją a na niej było
"Mmmm nie grzeczna dziewczynka". Podarłam kartkę i wyrzuciłam do kosza. Na szczęście zadzwonił dzwonek bo nie wiem co bym zrobiła z tym tamtym za mną... Więc wyszłam z klasy razem z Karą i zatrzymałyśmy się przy szafkach.
- Poczekaj chwilkę zaraz wrócę- powiedziała i uśmiechnęła się lekko. Ja tylko ruszyłam głową w geście zrozumienia. Oparłam się o szafki i sprawdzałam telefon. W pewnym momencie podszedł Luke. Korytarz jakby nagle spustoszał. Nikogo nie było mimo, że dopiero zaczęła się przerwa. Chłopak seksownie oblizał wargę z kolczykiem i popatrzył się na moje piersi. Na nie nie mogłam narzekać tak jak i na dużą pupę. Powinnam dziękować matce naturze ale w tym przypadku wolałabym nie mieć tylu atutów. Luke przybliżył się do mnie i wyszeptał:
- widzisz co ze mną robisz? Po czym przybliżył się do mnie. Dzieliło nas zaledwie kilka centymetrów i wolę nie wiedzieć co dotykało mojego brzucha.
- Daj rękę. - Powiedział i chwycił mnie za nadgarstek a następnie położył go na wybrzuszeniu na spodniach. Szczerze trochę mnie to obrzydziło ale ucieszyłam się, że tak na kogoś działam. Po chwili wyrwałam się z jego uścisku i włożyłam telefon do plecaka. Z za rogu wyszła Karola trzymająca się za rękę z jakimś chłopakiem. Miał blond włosy i grzywkę. Wyglądają razem tak słodko Podeszli do mnie yyy znaczy do nas i uśmiechnoł się do Luka znacząco
-Widzę, że już... - zaczoł z uśmiechem
- Zamknij się Mike- warknął po czym odszedł. Oni musieli się znać....
- Chyba go trochę wkurzyłam... - odezwałam się po chwili
- nie przejmuj się. Jestem Mike miło Cię poznać. karole pewnie już znasz. Szczerze to znałam tylko ją bo nikt inny nie raczył podejść.
- No dobra to ja idę do klasy... I odeszłam
- Ale klasa jest w drugą stronę powiedziała Kara z rozbawieniem.
- No tak. Wyszczerzyłam się i poszłam razem z parą do klasy. Tym razem siedziałam sama. Michael i Karo siedzieli przytuleni do siebie w ostatniej ławce. Koło Mikiego siedział jasny brunet z bandamką na głowie i chłopak podobny do azjaty. Był typem śmieszka bo non stop żartował z przyjaciela a z ust bruneta wydobywało się "przymknij się Calum". Dla mnie było to zabawne, ponieważ Chłopak marszczył brwi a reszta wybuchała śmiechem. Tylko Luke jakiś taki cichy i zamyślony. Kiedy na niego patrzyłam zastanawiałam się co miało na celu jego zachowanie na przerwie. Luke na pewno nie był typem cichego i spokojnego. Nie nie wierzę w to. Po tym co zrobił?! Nie ma mowy. Potem popatrzyłam na Karole i Mikiego przytulających się. Raz po raz dawali sobie słodkie buziaki. Wyglądało to mega słodko i widać było, że są w sobie zakochani po uszy... Nie mam nic przeciwko ich pieszczotom ale mogliby to robić po lekcji... Wiem jak to zabrzmiało oczywiscie nie o to mi chodziło. Mike i Kara są nie rozłączni. Ciągle chodzą trzymając się za ręce i całując się. Jednak przyjaciółka ma czas również dla mnie nie wiem dlaczego ale myślę, że będzie z tej znajomości jakaś większa więź. Po lekcjach Kara zaprosiła mnie do swojego domu. Napewno skorzystam, ponieważ chcę ją bliżej poznać.
Kochani to mój pierwszy rozdział i mam nadzieję, że wam się spodoba <3 Proszę o komentarze z waszą opinią Kocham was, Tala ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz