piątek, 10 października 2014

chapter 2

Po lekcjach poszłam z przyjaciółką do baru mlecznego gdzie zatrzymałyśmy się na dobrej mrożonej kawie. Karoli buzia się nie zamyka. Ona uwielbia opowiadać o życiowych sprawach itd. Podczas tych kilku godzin, które z nią spędziłam bardzo się do niej przywiązałam!  Kiedy szłyśmy do jej domu sporo się o niej dowiedziałam. Gdzie lubi przebywać, jaką muzykę lubi itd. Okazało się, że mamy ze sobą wiele wspólnego!  Obie uwielbiamy cappuchino z pianką, gorących chłopców i tę samą dobrą punk-rockową muzykę  Kiedy doszłyśmy ukazał się wielki dom jednorodzinny i to całkowicie obok mojego  Byłam zachwycona tym faktem i myślę, że ona też bo miała minę jakby zobaczyła swojego idola przed sobą  No więc weszłyśmy do jej wielkiego domu i wzięłyśmy się za zrobienie czegoś do picia. Potem dowiedziałam się co nie co o Luke'u i jego paczce. Tak jak myślałam Mike, Luke, Calum (ten podobny do azjaty chociaż wcale nim nie jest) i Ashton to jedna wielka porąbana rodzina. Przeraziło mnie jedno. Oni tylko zgrywają grzecznych a tak naprawdę może być całkiem inaczej.
Gadałyśmy z Karolą o różnych sprawach szkolnych ale też plotkowałyśmy o naszych ideałach. W tej chwili zadzwonił Michael.
-zrób na głośny! - prawieże wrzasnęłam z podekscytowania.
-Jasne- uśmiechnęła się i odebrała. - Halo kochanie?
- No hej -odezwał się głos w słuchawce. - Robisz coś dzisiaj?
- Tala jest u mnie...
- Oh przepraszam jeśli przeszkodziłem... - odpowiedział z zażenowaniem.
- Ale misiaczku nie przeszkadzasz - Blondynka popatrzyła się na mnie z uśmiechem a ja tylko pokiwałam głową.
- To mogę wpaść?
- Jasne kotek - westchnęła dziewczyna. Czekam masz 10 minut. Karola rozłączyła się.
- No to co? Mamy chwilkę... Co chcesz porobić?
- yy jaa... Ja może pójdę do toalety... Gdzie jest? Uśmiechnęłam się próbując się wywinąć od krępującego tematu o Mikim i niezręcznej rozmowie.
- Prosto i w lewo - popatrzyła na mnie ze zdziwieniem
-dzięki- odwróciłam się i poszłam w stronę wskazanego przez nią miejsca. W tym czasie rozległ się dzwonek do drzwi. Usłyszałam tylko "już idę" i rozmowa ucichła. Kiedy wyszłam z WC pomyślałam, że Mike pewnie już jest i nie warto im przeszadzać. Kiedy weszłam do pokoju zobaczyłam Karę i chłopaka, który trzyma rękę na jej biodrze. W jednej chwili odepchnęła go od siebie i obaj nagle poczerwienieli.
- Ja tylko... Kurtka... Przepraszam.. Jeśli...
- nie przepraszaj - uśmiechnoł się Mike widocznie zawstydzony.
Wzięłam kurtkę i szybko wyszłam z pokoju. Kiedy dotarłam do drzwi frontowych zauważyłam blondwłosego chłopaka opartego o czarne sportowe auto.
- Co ty tutaj robisz?
- Co ty tutaj robisz?
- Mike mnie przyprowadził żebyś nie czuła się sama.- odparł przegarniając grzywkę- Odprowadzę Cię do domu
- Nie trzeba mam blisko - wskazałam na dom obok.
-Ah... Mały spacerek Ci nie zaszkodzi- wykrzywił usta w głupawy uśmieszek
- Skoro już musimy...
   Karola siedziała na aksamitnym materiale pokrywającym łóżko. Chwilę potem podeszła do okna. Mike objął Karę w pasie.
-hmmm?
- nic chciałem Cię przytulić. Chyba, że nie mogę. Zaczął się droczyć.
- A czy pytasz kawałek pizzy czy możesz go zjeść?- Zapytała Karola i oboje wybuchnęli śmiechem.
- Zamknij oczy- Rozkazał Mike.
- Gdzie idziemy?- zapytała z niecierpliwością. Chwilę potem obróciła się w stronę chłopaka i objeła go z całych sił jakby świat się teraz kończył.
- Obiecałeś mi coś pamiętasz?
- Pamiętam... Jesteś gotowa?
- Nigdy nie byłam tak gotowa jak teraz - dziewczyna pocałowała Michaela.
- Dzisiaj będzie cudownie. Michael przyciągnoł ją do siebie zdecydowanym ruchem. Złapał ją za tyłek i podniósł. Blondyn posadził dziewczynę na skraju łóżka.
- Nie, dzisiaj będzie inaczej.- rzekł.
-No właśnie- dokończyła widząc jak blondyn ochoczo rozpina jej koszulkę
- Spodoba Ci się obiecuję. Zdjoł swoją koszulę. Zabrał się dokończenie rozpinania koszulki partnerki, która w tym czasie badała jego szyję ustami. Koszula zgrabnie zjechała z jej ramion. Zaczęła badać jego nagi tors językiem . On schodził coraz niżej wydobywając z Kary cichy jęk. Spojrzał na nią spod zalotnie zmrużonych powiek, po czym zmysłowo oderwał guzik od jej spodni. Językiem rozpioł jej rozporek i rękami zsunoł jej rurki. Wstał z łóżka i popchnoł na nie blondynkę
- Rozłóż nogi.- polecił klękając przed nią. Ona ochoczo wykonała polecenie a blondyn pochylił się nad nią i zaczoł pieścić wnętrze jej ud. Nic nie mówiąc wpiła się w jego rozchylone ze zdziwienia usta. Karola powiodła ręką po jego torsie. Mike zjechał znowu nisko. Z ust Kary wyrwał się cichy jęk. W tym momencie był to najpiękniejszy odgłos na świecie. Słysząc go chłopak podniecił się jeszcze bardziej. Sięgnoł do paska i zdjoł spodnie
- obróć się na brzuch kochanie-powiedział kładąc się koło partnerki.
- Ale wtedy nie będę mogła...
- Tak nie będziesz... Ale mówiłem będziesz zadowolona prawda? Kara posłusznie się odwróciła. Mike ściągnoł swoje bokserki.
- podkurcz nogi- szepnoł jej do ucha. Ona wiedząc co się za chwilę stanie wykonała rozkaz. Chłopak uklęknoł za nią. Sięgnoł do swoich spodni.
- widzę, że się przygotowałeś - rzekła Karola widząc jak Michael wyciąga tubkę żelu.
- Tak w przeciwieństwie do ciebie.
Wycisnoł trochę żelu na swoją dłoń i rozprowadził go na członku. Gdy jego penis otarł się o Karę niespokojnie się poruszyła.
- spokojnie. Będę delikatny.- powiedział cicho. Chłopak wsunoł się do jej wnętrza. Trochę bolało ale Mike rzeczywiście był delikatny. Karola myślała, że już dalej nie wejdzie. A jednak... Czując wnętrze Kary Mike nie mógł się opanować. To doprowadzało go do szału! Podczas jego zmagań Karola powoli przyzwyczajała się do obecności Mike'a. Gdy chłopak zobaczył, że jest spięta cichutko powiedział
- rozluźnij się, będzie mniej bolało. Sprawdziło się kiedy faktycznie się rozluźniła Mike zaczoł ją przedrzeźniać i wyraźnie zwolnił tempo. Potem zaczoł poruszać się miarowo. Czekając na dalszy obrót akcji Karola obróciła się w jego stronę.
- Za długo się ociągasz- zachichotała
- wynagrodzę ci ten moment
W końcu doszło do spełnienia.
Po długich przyjemnych zmaganiach Mike położył się koło Kary.
- Kocham Cię
- Nasz pierwszy raz faktycznie był wyjątkowy.
- mówiłem, że tak będzie. Po czym przytulił ją i pocałował czule. Nagle wszedł znudzony Luke i zobacząc to zdarzenie uśmiechnoł się.
- przeszkodziłem może?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz